Słowa kluczowe w SEO copywritingu – poradnik, jak stosować

Wydaje Ci się, że o słowach kluczowych wiesz już wszystko? W pierwszym akapicie ośmielę się nie zgodzić z Twoim podejściem. Dobrze wiem, że do tematu keywords należy ciągle powracać, porządkując, uzupełniając i wdrażając wiedzę. Zapraszam do lektury – przeczytaj 6 refleksji na temat słów kluczowych.

1. Zależności między dobrym tekstem a skutecznym umieszczaniem fraz

Być może już to gdzieś słyszałeś – dobry tekst sobie poradzi bez wstawienia kluczowych fraz. Oczywiście, jest taka możliwość, ale nie dbając o słowa kluczowe, po prostu ograniczasz swoje szanse. Z drugiej strony, choćbyś po mistrzowsku rozdysponował keywordsami, układając je niczym figury na szachownicy, jeżeli tekst nie jest wartościowy i dobrze napisany, Google to zauważy, nie mówiąc o odbiorcach, a pozycja w wynikach wyszukiwania wcale nie urośnie.

Dlatego pisz zgodnie z tematem, sięgając po źródła, czytelnie planując poszczególne akapity i pamiętając o maksymalnej poprawności interpunkcyjnej, stylistycznej, ortograficznej, gramatycznej. Najpierw pisanie tekstów, perswazja i inne podstawowe założenia treści, dopiero potem działania SEO!

2. Keep it real

Może uda Ci się przechytrzyć wyszukiwarkę, ale jeżeli chcesz pozostać fair wobec klienta i odbiorców jego strony, nie twórz treści, które z kilometra wyglądają jak jedno wielkie pole słów kluczowych. Od razu odpowiem: tak, rozumiem, że agencja przysyła konkretne frazy, które czasami za grosz nie brzmią naturalnie. Ale wiesz co? To tylko wyzwanie, którego warto się podjąć. Czasami chwila dłuższego zastanowienia nad kłopotliwą frazą jest cenną lekcją kreatywności. Najlepsi copywriterzy tak rozmieszczają słowa kluczowe, żeby przeciętny odbiorca tekstu w ogóle ich nie zauważał, żeby nie rzucały się w oczy.

Słowa kluczowe mają być impulsem dla wyszukiwarki i sposobem na wzrost popularności treści, ale nie za cenę utraty naturalności. Over-optimization – to fachowe określenie ewidentnej przesady, jeśli chodzi o nasycenie tekstu frazami pozycjonującymi.

3. Odmieniaj, przeplataj i korzystaj z interpunkcji

W tej kwestii trafisz zapewne na sprzeczne opinie. Ja, podobnie jak wielu innych twórców treści, pozostaję na stanowisku, że słowa kluczowe należy traktować elastycznie, szczególnie w przypadku, gdy ich bazowa forma naprawdę nijak nie pozwala na naturalne zastosowanie. Poza tym Google po prostu nie zwraca uwagi na pewne detale.

Tymi detalami są tzw. „stopwords”, czyli wtrącenia w rodzaju „do”, „z”, „aby” itp., które czasami wręcz idealnie nadają się do zastosowania w kluczowej frazie. Tekst musi być prawidłowy, czytelny i naturalny, dlatego „sprzedaż klimatyzacji” to lepszy pomysł niż „klimatyzacja sprzedaż” – konstrukcja nijak poprawna. Choć oczywiście pamiętaj, jak piszą współcześni Internauci. Nie dziw się, że klient chce również stosować frazę „klimatyzacja”. Zadanie dla Ciebie: wymyśl ciekawe zdanie z użyciem dokładnie tych dwóch słów bez odmiany!

No właśnie… Z odmianą postępuj rozsądnie. Trzyma się wyznaczonych fraz, ale dla zachowania naturalności i płynności tekstu stosuj również ich prawidłowe odmiany, aby czytelnik nie zorientował się, że treść jest wyłącznie zapleczowa, a więc podejrzanej wartości. Kombinuj i monitoruj efekty – polecam zabawę z synonimami, kombinację liczb pojedynczej z mnogą, odmianę przez przypadki, a także inne zabiegi, które nieznacznie, ale efektywnie modyfikują słowa kluczowe.

4. Gdy nie tylko atmosfera się zagęszcza

Jeżeli do tej pory bazowałeś na blogerskich wpisach o chwytliwych tytułach, na pewno trafiłeś na porady mówiące o procentowym zagęszczeniu słów kluczowych w tekście. Profesjonaliści nie tracą jednak czasu na drobiazgową analizę, czy aby na pewno słowa kluczowe stanowią 6, a nie 7% procent tekstu, znajdując się w odległości 1000, a nie 500 znaków.

Przecież cały czas wracamy do jednego. Obecny algorytm Google (i raczej się to nie zmieni, jak już to pogłębi) ceni naturalność. Naturalne jest więc, że w jednym tekście dla klienta będzie odrobinę więcej słów kluczowych niż w drugim. Podstrony jego portalu nie mogą być pod tym względem identyczne, gdyż na kilometr wydaje się to podejrzane. Dawkuj i używaj słów kluczowych w sposób naturalny dla odbiorcy, bez żadnego upychania albo celowego ograniczania.

5. Każde miejsce na keyword jest dobre

Jeżeli stosujesz słowa kluczowe w taki sposób, że patrzysz na listę, upychasz wszystkie frazy do pierwszych trzech zdań, a potem przez kolejne trzy tysiące znaków w ogóle o tym nie myślisz – popełniasz kardynalny błąd. Równomierność jest podstawą. Keywords powinny się znajdować w nagłówkach, opisach, wstępie, zakończeniu, w anchorach, czyli dosłownie wszędzie, ale oczywiście w granicach rozsądku, tak żeby wyglądały naturalnie.

6. Nie każde słowo kluczowe jest warte świeczki

Wiesz, jak to wygląda w praktyce. Agencja przesyła wytyczne do copywritera albo klient upiera się wokół swoich koncepcji. Tak bywa. Ale w profesjonalnych warunkach lista słów kluczowych jest kwestią dyskusji i badań.

Czy naprawdę opłaca się pozycjonować się pod frazę, której dosłownie nikt nie wpisuje w Google? Albo odwrotnie, inwestować czas i pieniądze tylko pod ogólne słowa, które i tak są „przejęte” przez branżowych potentatów albo są charakterystyczne dla artykułów na różne tematy? Zawsze warto przeanalizować, jaki jest ruch na danym słowie kluczowym, służą do tego specjalistyczne narzędzia. Jak coś robić, to myślą o efekcie.

Skomentuj tekst

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *